Na pomeczowej konferencji prasowej grecki tenisista był sfrustrowany i rozczarowany. Nic dziwnego, bo pewnie wygrał pierwszego seta, w drugim prowadził 2:0 i wydawało się, że sięgnie po zwycięstwo. Później Hubert Hurkacz pokazał najlepszą wersję siebie i w wielkim stylu wrócił do gry.